Śląsk Wrocław po ostatnich, mało udanych występach wygrał spotkanie PKO Ekstraklasy. Dolnośląski zespół wygrał z Lechem Poznań przed własną publicznością.
Śląsk Wrocław notuje 7. zwycięstwo w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Tym razem piłkarze Ivana Djurdjevicia okazali się lepsi od Lecha Poznań, który na Tarczyński Arena zagrał nieco zrotowanym składem. Kilka dni temu Kolejorz wygrał z Bodo/Glimt w LKE i łącznie trener van den Brom miał na ławce raptem 6 zawodników. Mikael Ishak i Kristoffer Velde nie byli ujęci w kadrze meczowej wskutek zawieszenia przez żółte kartki.
Przez pierwsze pół godziny starcia we Wrocławiu nie działo się nic szczególnego. Gra koncentrowała się w środkowej części boiska i żadna z drużyn nie miała klarownej sytuacji strzeleckiej. W 32. minucie Radosław Murawski otrzymał czerwoną kartkę, kapitan Lecha sfaulował wybiegającego na wolne pole Yeboaha i zespół Śląska miał rzut wolny w dogodnej części boiska. Do piłki podszedł Erik Exposito i lekkim strzałem po ziemi trafił do siatki. Holec był kompletnie zaskoczony takim rozegraniem i nawet nie interweniował.
Po przerwie Lech błyskawicznie przeszedł do ataku. Kilka minut po wznowieniu gry uderzał Szymczak, jednak piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki. W 51. minucie Heorhij Citaiszwili zmarnował idealną szansę do zdobycia bramki i na kilka metrów przed bramką uderzył wprost w Leszczyńskiego.
Niewykorzystane okazje lubią się mścić i w 57. minucie John Yeboah podwyższył wynik na 2:0. Gracz Śląska sprytnie wypracował pozycję strzelecką tuż przed polem karnym i precyzyjnym, mocnym uderzeniem wpakował piłkę do siatki.
Od 72. minuty obie drużyny grały w dziesiątkę. Drugą żółtą kartkę dostał Victor Garcia i musiał opuścić plac gry.
W 74. minucie Nahuel Leiva trafił do siatki i przez moment było 3:0 dla Śląska. Arbiter długo weryfikował na VAR i zobaczył, że strzelec gola wcześniej zagrywał ręką.
Lechowi udało się jeszcze zdobyć honorową bramkę. W 88. minucie Michał Skóraś trafił do siatki z bliskiej odległości.
Śląsk plasuje się na 11. pozycji w klasyfikacji i nieco odskoczył drużynom z dołu tabeli. Sytuacja Lecha Poznań w lidze robi się coraz bardziej niepewna w kontekście miejsc w strefie pucharowej. To druga z rzędu porażka Kolejorza, który jest na 4. pozycji.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.