Śląsk Wrocław nowym wiceliderem Betclic 1.liga! Grad goli w Tychach
Zgodnie z oczekiwaniami, Śląsk Wrocław wygrał na wyjeździe z szorującym pod nie GKS Tychy. Dzięki wygranej Wrocławianie są teraz na drugim miejscu w tabeli Betclic 1.liga.
Niespodzianki w Tychach nie było i nowy trener GKS-y Rene Poms nie dał efektu nowej miotły. Śląsk Wrocław wygrał z gospodarzami aż 4:2 w meczu 25. kolejki rozgrywek na zapleczu Ekstraklasy.
Już po pierwszej połowie Śląsk prowadził trzema brakami. W 11. i 13. minucie zawodnicy gospodarzy zapisali na swoje konta bramki samobójcze. Lipkowski oraz Łasicki trafili piłkę nie w tą bramkę co trzeba.
W 67. minucie Łasicki nieco się zrewanżował i trafił już w dobre światło bramki, dając kontakt GKS-owi. W 87. minucie rzut karny na bramkę zamienił Banaszak, podwyższając prowadzenie Śląska.
Ostatecznie trafienie dla Tyszan w 90. minucie zdobył Damian Kądzior.
Śląsk Wrocław jest nowym wiceliderem tabeli pierwszej ligi, jednak do Wisły Kraków traci aż dziewięć oczek. GKS Tychy jest cały czas na ostatniej pozycji z potężną stratą sześciu punktów do bezpiecznej strefy.
Lechia Gdańsk przechodzi trudny okres po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że klub może zostać wzmocniony dużymi pieniędzmi za jednego ze swoich piłkarzy.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.