O godzinie 10 piłkarze Śląska na stadionie przy ulicy Oporowskiej odbyli oficjalny trening przed jutrzejszym spotkaniem z Club Brugge w ramach eliminacji do Ligi Europy.
Tradycyjnie dla przedstawicieli mediów otwarty był jedynie pierwszy kwadrans środowych zajęć. W treningu wzięli udział niemal wszyscy zawodnicy Śląska, zabrakło jedynie kontuzjowanego Rafała Grodzickiego oraz powracających do zdrowia po niedawnych urazach Mateusza Cetnarskiego i Amira Spahicia.
Przez piętnaście minut otwartych dla dziennikarzy zawodnicy głównie się rozgrzewali. Po opuszczeniu stadionu przez przedstawicieli mediów rozpoczął się właściwy trening, który trwał niewiele ponad godzinę.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.