Gospodarze nie musieli się specjalnie wysilać, ale większość spodziewała się gradu goli.
PSG znakomicie rozpoczęło to spotkanie. Wyszło na prowadzenie już w 5. minucie. Szczęśliwcem okazał się Hugo Ekitike.
Na drugą bramkę musieliśmy czekać aż kilkadziesiąt minut. W 72. minucie znów mogliśmy obejrzeć błysk Leo Messiego, który zabójczym strzałem pokonał bramkarza Angers.
Gospodarze mieli jeszcze kilka dogodnych okazji, ale wynik nie uległ już zmianie.
PSG umocniło się na fotelu lidera, a Angers wciąż pozostaje ostatnią drużyną Ligue 1.
Wygranie MLS jest trudniejsze niż Ligi Mistrzów? Mistrz świata nie ma wątpliwości
Zawodnik Interu Miami – Rodrigo De Paul po wygraniu MLS stwierdził, że zdobycie najważniejszego trofeum w Stanach Zjednoczonych jest trudniejsze niż wygranie Ligi Mistrzów.