Zimowe okienko transferowe nie byłoby tak ciekawe, gdyby nie aktywność Legii Warszawa i zawirowania w składzie Wojskowych. Do klubu z Łazienkowskiej sprowadzono Ismaela Blanco i Nacho Novo. Wielkie gwiazdy. A wielkie gwiazdy potrafią wywołać wielki zawód.
To właśnie uczucie towarzyszy w tym momencie najbardziej trenerowi Maciejowi Skorży, który w najbliższych spotkaniach będzie sadzał swoje zagraniczne asy na ławce rezerwowych.
– Novo i Blanco potrzebują czasu, żeby wkomponować się w drużynę i grać tak, jak tego od nich oczekujemy. Wchodzą do zespołu pod dużą presją, ale nie mogę dać im trzech meczów i patrzeć, jak wprowadzają się do drużyny, bo te trzy spotkania mogą zadecydować o naszym mistrzostwie – mówi szkoleniowiec z Łazienkowskiej.
Oznacza to, że w najbliższym czasie Skorża nie będzie podejmował ryzyka i będzie sadzał Blanco i Novo na ławie. Jeśli leciwi już gracze nie zaczną w najbliższym czasie prosto kopać piłki, w czerwcu warszawski klub wykupi im bilety w jedną stronę.
Media: Tak Legia chciała zapłacić za transfer Adamskiego
Rafał Adamski w poprzednim tygodniu zamienił Pogoń Grodzisk Mazowiecki na Legię Warszawa. Światło dzienne ujrzały niedorzeczne informacje na temat tego, jak „Wojskowi” prowadzili tej zimy negocjacje ws. transferu nowego napastnika.
Yannick Agnero: Mikael Ishak to wzór do naśladowania [WYWIAD]
Rzadko spotykana to sytuacja, że bohater rekordowego transferu przeważnie zaczyna mecze wśród zmienników. Pomysł Lecha na Yannicka Agnero jest osobliwy, lecz konkretny. A 22-letni napastnik wpasował się w rolę ucznia, doskonalącego się u boku jednego z najlepszych strzelców w dziejach Kolejorza.