Media: Tak Legia chciała zapłacić za transfer Adamskiego
Rafał Adamski w poprzednim tygodniu zamienił Pogoń Grodzisk Mazowiecki na Legię Warszawa. Światło dzienne ujrzały niedorzeczne informacje na temat tego, jak „Wojskowi” prowadzili tej zimy negocjacje ws. transferu nowego napastnika.
Początkowo Legia myślała o sprowadzeniu innej dziewiątki, ale nie chciała zapłacić za nią od razu. – Legia Warszawa rozglądała się za wzmocnieniami tej zimy. Próbowała sprowadzić ofensywnego piłkarza, jednak podczas rozmów zaznaczała, że nie ma pieniędzy, ale zapłaci pieniędzmi, uwaga, z udziału w pucharach. W Pucharze Polski też nie ma Legii. To jest po prostu już naprawdę… Błazeństwo w tym klubie osiągnęło takie szczyty. Tabeli nikt nie ma przy Łazienkowskiej? – zdradził w programie „Ofensywni” Piotr Wołosik.
Ostatecznie wybór padł na Adamskiego. Mimo że Warszawianie zapłacili za niego niewielką kwotę, również chcieli rozbić ją na raty. – Tego napastnika z Grodziska Adamskiego oni chcieli kupować w trzech ratach po 40 tysięcy złotych. Ludzie. Tamci odmówili i wtedy Legia groziła… – powiedział Marek Wawrzynowski.
Nie jest tajemnicą, że w klubowej kasie przy Łazienkowskiej wieje wiatr, niemniej kolejne doniesienia o tym, co dzieje się gabinetach powoli przestają być śmieszne, a zaczynają być straszne.
Po dwudziestu jeden kolejkach drużyna prowadzona przez Marka Papszuna znajduje się na przedostatnim miejscu w tabeli, zgromadziwszy na swoim koncie 21 punktów. (FT)
Jagiellonia znalazła następcę Masłowskiego? Jest poważny kandydat
Jagiellonia Białystok poinformowała w piątek o odejściu dyrektora sportowego, Łukasza Masłowskiego. Duma Podlasia prawdopodobnie znalazła już jednak jego następcę.