Mecz sparingowy z Żyrardowianką Żyrardów był ostatnim etapem przygotowań piłkarzy Legii Warszawa do spotkania z Lechią Gdańsk. „Wojskowi” wygrali 10:1, a zadowolenia po końcowym gwizdku nie ukrywał Maciej Skorża, opiekun zespołu.
Szkoleniowiec Legii zdradził, że nie przykłada większej wagi do spotkań towarzyskich, jednak spora ilość strzelonych goli zawsze go cieszy. – Wyniki sparingów mają dla mnie drugorzędne znaczenie. Takie mecze traktuję jako formę treningu – powiedział Skorża.
– Naturalnie, chcemy w takich spotkaniach strzelać wiele goli, dlatego zapraszamy drużyny z niższych klas rozgrywkowych w Polsce – kontynuował. – Dziś zdobyliśmy wiele bramek, a rezultat traktuję jako wykładnik formy moich zawodników po przerwie na zgrupowania reprezentacji – dodał.
– Jestem zadowolony z postawy chłopaków. Niektórzy lepiej, inni gorzej znoszą przerwy na zgrupowania, dlatego mam jeszcze pewne wątpliwości dotyczące składu – ciągnął temat opiekun Legii.
Skorża odniósł się także już bezpośrednio do najbliższego ligowego przeciwnika swojego zespołu. Jego zdaniem Lechia pod wodzą nowego trenera może być bardzo niewygodnym rywalem. – Mecz z Lechią będzie ciężkim sprawdzianem dla obu drużyn. Nie wiem, jak zespół z Gdańska zostanie złożony przez nowego szkoleniowca. Domyślam się, że lechiści zrobią wszystko, aby pokazać się z dobrej strony przed Rafałem Ulatowskim – zakończył.
Lechia Gdańsk objęła prowadzenie w 20. minucie spotkania z Cracovią Po strzale Rifeta Kapicia piłka odbiła się od Oskara Wójcika, co zaskoczyło Sebastiana Madejskiego.