Marzeniem chyba każdego szkoleniowca jest prowadzenie reprezentacji narodowej. Nie inaczej to wygląda w przypadku Macieja Skorży, aktualnego opiekuna warszawskiego Legii.
Skorża jest dzisiaj wymieniany w gronie potencjalnych następców Franciszka Smudy na stanowisku selekcjonera kadry. Sam zainteresowany nie bawi się jednak w spekulacje i uważa, że za wcześnie na tego typu rozmowy. – Według mnie biało-czerwoni awansują do ćwierćfinału turnieju i nie będzie powodów, by rozmawiać o zmianie selekcjonera – wyznał.
Trener Legii dodał jednocześnie, że swoje marzenia dotyczące pracy w najważniejszym zespołem piłkarskim w Polsce oczywiście ma. – Myślę, że każdy trener ma takie bardziej skryte zawodowe plany. Ja oczywiście nie jestem wyjątkiem. Chciałbym pracować z kadrą, ale moim marzeniem jest drużyna olimpijska – powiedział.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.