SSC Napoli nie bez kłopotów ograło 3:2 Bolonię. Podopieczni Luciano Spallettiego nie zatrzymują się i nadal przewodzą w tabeli włoskiej Serie A.
10 mecz, 8 zwycięstwo, do tego 2 remisy i 0 porażek. Bilans bramkowy: 25:9. Liczba punktów? 26 oczek. Powiedzieć, że SSC Napoli imponująco wystartowało w nowym sezonie włoskiej Serie A, to tak naprawdę nic nie powiedzieć. Statystyki są wymowne.
Tym razem ofiarą podopiecznych Luciano Spallettiego padła Bolonia. Choć długo się na to nie zapowiadało. „Rossoblu” postawili neapolitańczykom trudne warunki gry. W 41. minucie zespołową akcję wykończył Joshua Zirkzee i wyprowadził ich na prowadzenie.
Radość gości nie trwała jednak długo. Jeszcze przed przerwą Juan Jesus odnalazł się najlepiej w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i doprowadził do remisu, zaś chwilę po przerwie Hirving Lozano strzałem z bliskiej odległości po zamieszaniu dał prowadzenie.
Bolonia odpowiedziała błyskawicznie. Chwilę później Musa Barrow oddał mocny strzał z dystansu, wydawało się że tak klasowy bramkarz jak Alex Meret nie powinien mieć większych problemów z interwencją, jednak źle obliczył tor lotu piłki, przez co znowu mieliśmy remis.
Łukasz Skorupski dwoił się i troił w bramce bolończyków, robił co w jego mocy, lecz ostatecznie musiał w końcu skapitulować. W 69. minucie Khvicha Kvaratskhelia obsłużył prostopadłym podaniem wychodzącego na wolne pole Victora Osimhena, a ten w sytuacji sam na sam z Polakiem efektownie go przelobował, dając w efekcie końcowym kolejne zwycięstwo i kolejny komplet punktów dla Napoli.
To będzie nowy klub Bernardo Silvy? Walka o podpis trwa
Od lipca Portugalczyk będzie wolnym zawodnikiem. Po prawie 10 latach 31-latek odchodzi z Manchesteru City w poszukiwaniu nowych wyzwań na ostatnie lata swojej kariery.
Obrońca Interu nie trafi do Barcelony? Pojawiły się rozbieżności
Na ten moment potencjalny transfer Alessandro Bastoniego do Dumy Katalonii się nie wydarzy. Pojawiły się nieporozumienia ws. kwoty transferu, co sprawia, że negocjacje stanęły w miejscu.