Skandynawskie derby: Ibra i spółka z małą zaliczką
Rywalizacja w tej parze chyba najbardziej elektryzowała kibiców w całej Europie. Skandynawskie derby zawsze wywołują spore emocje, a tym razem były one jeszcze większe, gdyż lepszy zespół pojedzie na Euro 2016.
W pierwszym barażowym starciu reprezentacja Szwecji na własnym terenie zmierzyła się z Danią. Gospodarze stanęli przed bardzo trudnym zadaniem. Statystyki dla Zlatana Ibrahimovicia i jego kolegów były bezlitosne. Szwedzi z Danią po raz ostatni wygrali na własnym terenie 23 lata temu!
Pierwsza połowa dzisiejszego spotkania zdecydowanie należała do reprezentacji Szwecji. Kibice zgromadzeni na stadionie na efekt musieli zaczekać do samej końcówki, kiedy to Emil Forsberg oddał precyzyjne uderzenie, przy którym bramkarz Duńczyków nie miał żadnych szans.
Po chwili Kasper Schmeichel zachwycił kapitalną interwencją ratując swój zespół przed utratą kolejnej bramki. Z rzutu wolnego świetnie uderzał Ibra, ale bramkarz reprezentacji Danii jeszcze lepiej interweniował. 1:0 po 45 minutach gry.
Zaraz po wznowieniu gry po przerwie reprezentacja Szwecji podwyższyła swoje prowadzenie. Arbiter odgwizdał rzut karny, który pewnym uderzeniem wykorzystał Ibrahimović.
Od tego momentu stało się coś złego z reprezentacją Szwecji, która za bardzo skupiła się na defensywie. Z każdą minutą reprezentacja Danii osiągała coraz większą przewagę i zdobyła bramkę kontaktową w 80. minucie. Po rzucie rożnym do piłki doszedł Nicolai Joergensen i strzałem z kilku metrów strzelił gola na 2:1.
W końcówce Szwecja momentami broniła się rozpaczliwie. Ostatecznie jednak gospodarze zdołali wygrać 2:1. Wtorkowy rewanż zapowiada się jeszcze ciekawiej!
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.