– Gola może i zdobyliśmy szczęśliwie, ale stworzyliśmy sporo sytuacji, a Polonia nie. Suma szczęścia była więc po naszej stronie – powiedział bramkarz Legii, Wojciech Skaba po wygranych 1:0 derbach Warszawy z Polonią.
Skaba nie miał zbyt wielu okazji, żeby się wykazać. Natomiast po drugiej stronie Sebastian Przyrowski miał mnóstwo i trzeba przyznać, że radził sobie bardzo dobrze. Skapitulował tylko raz, gdy po strzale Michala Hubnika piłka odbiła się od obrońcy gości Macieja Sadloka.
– W drugiej połowie myśleliśmy głównie o tym, żeby nie oddać przewagi, którą stworzyliśmy w tym spotkaniu. Bardzo dobrze bronił jednak „Przyroś”. Będziemy się jeszcze cieszyć, ale od przyszłego tygodnia musimy już koncentrować się na następny mecz. Nie uważam, żebyśmy zdobyli przypadkowego gola. Tym bardziej, że mieliśmy sporo sytuacji. Suma szczęścia była po naszej stronie – stwierdził bramkarz Legii.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.