Simundza musi obawiać się o posadę? Właściciel spotkał się z potencjalnym następcą
We Wrocławiu nie ma mowy ostatnio o spokoju. Dziś rano światło dzienne ujrzały zarobki sztabu oraz piłkarzy, a teraz tajne spotkanie wiceprezydent miasta z potencjalnym nowym trenerem – Ryszardem Tarasiewiczem.
Spadkowicz z PKO BP Ekstraklasy na ligową wygraną czeka od 25 października. Wówczas na Tarczyński Arena Śląsk pokonał Górnik Łęczna 3:1 i przedłużył serię bez porażki na własnym obiekcie. Następnie przyszła wygrana z Olimpią Grudziądz w Pucharze Polski i nastała niemoc, która trwa do dziś.
Do złej sytuacji Wrocławian w tabeli nie pomagają słowa Ante Simundzy, który pomimo klęski w Legnicy (1:3) mówił o dumie z postawy zawodników i wręcz jednym z najlepszych wyjazdowych meczów. A w rzeczywistości Śląsk znów tracił bramki po prostych błędach, które mają wydatny wpływ na miejsce w ligowej stawce. Wojskowi w tym momencie do drugiej Wieczystej tracą pięć punktów.
Oliwy do ognia może dodać informacja przekazana przez Piotra Janasa z Gazety Wrocławskiej. Jego zdaniem prezes klubu oraz dyrektor sportowy nie chcą żegnać się ze słoweńskim szkoleniowcem, ale wydaje się, że inne zdanie ma na ten temat miasto. Dziennikarz poinformował, że wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska spotkała się z Ryszardem Tarasiewicza bez wiedzy Jezierskiego czy Grodzickiego.
Kolejna 💣 dla kibiców Śląska Wrocław 💥
Na ten moment ani prezes Remigiusz Jezierski, ani dyr. sportowy Rafał Grodzicki nie chcą zwalniać trenera Ante Šimundžy 🇸🇮. Nie są zadowoleni z gry i wyników, ale woleliby unikać nerwowych ruchów.
Potencjalne zatrudnienie Tarasiewicza byłby zarazem powrotem 63-letniego trenera do Wrocławia po ponad 15 latach. Zaś jego ostatnim klubem była Warta Poznań, w któej pracował od marca 2025 do czerwca tego samego roku. Po dziesięciu spotkaniach został zwolniony, zaliczając przy okazji spadek z Zielonymi do 2. Ligi.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.
„Finansowa pierwsza liga”: Wisła Kraków ponownie najbogatsza
Wisła Kraków po raz czwarty z rzędu zajęła pierwsze miejsce w rankingu klubów Betclic 1. Ligi z najwyższymi przychodami. W sezonie 2025/26 Biała Gwiazda wygenerowała 56 mln zł. Na podium znalazły się również Wieczysta Kraków i Śląsk Wrocław. Wszystkie trzy zespoły wywalczyły awans do Ekstraklasy.
Przychody klubów 1. Ligi przekroczyły 360 mln zł. Rekordowe wpływy z dnia meczowego
Kluby Betclic 1. Ligi wygenerowały w sezonie 2025/26 ponad 360 mln zł przychodów, czyli o 25 proc. więcej niż rok wcześniej. Tak wynika z raportu „Finansowa pierwsza liga”, przygotowanego przez firmę audytorsko-doradczą Grant Thornton, we współpracy z Pierwszą Ligą Piłkarską.