Manchester City przyjechał do Hull przełamać się po porażkach z Barceloną w Lidze Mistrzów i Wigan Athletic w Pucharze Anglii. Piłkarze Manuela Pellegriniego wygrali z Tygrysami 2:0, choć o trzy punkty nie było łatwo.
Mecz rozpoczął się bardzo źle dla przyjezdnych, którzy wciąż celują w mistrzostwo kraju. W 10. minucie Vincent Kompany zupełnie niepotrzebnie wdał się w drybling będąc ostatnim obrońcą. Wykorzystał to Nikica Jelavić, który zabrał mu piłkę i chciał popędzić w kierunku bramki, lecz Belg sfaulował rywala i sędzia nie miał innego wyjścia – pokazał defensorowi City czerwoną kartkę.
Mimo że goście grali w osłabieniu, w pierwszej połowie mieli dużą przewagę. Najważniejsza w całym spotkaniu była 14. minuta, kiedy na strzał z dystansu zdecydował się David Silva. Hiszpan trafił w samo okienko i dał prowadzenie swojemu zespołowi.
W drugiej części Hull zyskało sporą przewagę, ale dobrze dysponowany Joe Hart nie dał się zaskoczyć. Zawodnicy Pellegriniego natomiast nastawili się wyłącznie na grę z kontry, co również przyniosło kilka sytuacji pod bramką. Dwie stuprocentowe okazje miał Edin Dzeko – raz jego strzał znakomicie obronił Allan McGregor, ale drugiej szansy Bośniak już nie zmarnował. Przepiękną asystą popisał się Silva, który otworzył koledze drogę do bramki.
Hiszpański pomocnik The Citizens był zdecydowanie najjaśniejszą postacią swojej drużyny w ofensywie. Silva nakręcał większość ataków, a wyśmienity występ okrasił golem i asystą.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.