Siemieniec ocenił grę Jagi. „Były momenty, z których byłem zadowolony”
Jagiellonia Białystok przegrała z FK Bodo/Glimt 1:4 w rewanżowym meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Adrian Siemieniec był jednak daleki od krytyki swoich podopiecznych.
Mistrzowie Polski prowadzili już od 4. minuty, ale to było wszystko, na co stać ich było we wtorek w rywalizacji ze swoim odpowiednikiem z Norwegii. Przez kolejnych 86 minut dominował już wyłącznie zespół Kjetla Knutsena.
– Było widać duże doświadczenie Bodo/Glimt. Zderzyliśmy się z inną intensywnością i jakością. Były fragmenty, z których jestem bardzo zadowolony i to aż dziwne, że u siebie przegraliśmy 0:1, a na wyjeździe aż 1:4. Uważam, że to był inny mecz i mimo porażki, możemy opuścić stadion z wypiętą klatą i podniesioną głową – stwierdził Adrian Siemieniec w rozmowie z Kanałem Sportowym.
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Spitygniew
13 sierpnia, 2024 23:02
Przegrywa w dwumeczu 1:5 i wypięta klata i podniesiona głowa…Droga do nikąd.
Zbyszek
13 sierpnia, 2024 23:22
Tak był momenty….kolejne bolesne doświadczenie będzie z Ajaksem lub Panathinaikosem chyba że Jagielonia wejdzie na inny poziom.
Złe wieści dla fanów PSG przed finałem Ligi Mistrzów. Kluczowy gracz nie zagra
30 maja w Budapeszcie czeka nas zwieńczenie klubowego sezonu w postaci finału Ligi Mistrzów. W najważniejszym spotkaniu sezonu raczej nie zagra Achraf Hakimi.
Przesunięcia w eliminacjach Ligi Mistrzów. Co oznacza triumf Aston Villi dla wicemistrza Polski?
Aston Villa pokonała wczoraj w finale Ligi Europy Freiburg 3:0. Triumf Anglików sprawił, że rozjaśnia się sytuacja wicemistrza Polski w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Świetne wieści z Austrii! Historyczna szansa przed mistrzem Polski
Znakomite wiadomości napłynęły z Austrii, gdzie pierwsze mistrzostwo od 65 lat wywalczył LASK Linz. Oznacza to, że nowy-stary mistrz Polski, Lech Poznań będzie rozstawiony w każdej z rund eliminacji Ligi Mistrzów.
Oficjalnie: 42-letni Niemiec sędzią głównym finału Ligi Mistrzów
Sezon klubowy powoli dobiega końca, a przed kibicami został już tylko najważniejszy mecz europejskiej piłki. UEFA oficjalnie ogłosiła, kto poprowadzi finał Ligi Mistrzów pomiędzy PSG a Arsenalem.
Przegrywa w dwumeczu 1:5 i wypięta klata i podniesiona głowa…Droga do nikąd.
Tak był momenty….kolejne bolesne doświadczenie będzie z Ajaksem lub Panathinaikosem chyba że Jagielonia wejdzie na inny poziom.
Nie wejdzie. Śmiem przypuszczać, że mecze Jagi z Ajaxem mogą mieć podobny przebieg jak z Bodo/Gliny albo Wisły z Rapidem.
Polska nie ma zadnej druzyny do walki o LM