W pierwszym niedzielnym meczu Serie A Milan niespodziewanie stracił punkty z ostatnim w tabeli Bari. Całe spotkanie na San Siro rozegrał Kamil Glik.
Dla Milanu rozgrywane we wczesne niedzielne popołudnie spotkanie miało być niczym wiosenny spacerek. Ekipa z Apulii od dłuższego czasu okupuje ostatnie miejsce w tabeli, a jej szanse na utrzymanie są iluzoryczne. Dlatego też gospodarze nie powinni mieć problemów z powtórzeniem wyniku z pucharowego pojedynku w styczniu, kiedy to pokonali „Gallettich” 3:0. Jedną z bramek zdobył wtedy Zlatan Ibrahimović, którego nie zdołał powstrzymać Glik. Tym razem Szwed był negatywnym bohaterem spotkania. Obwołany kilka dni temu przez samego siebie najlepszym piłkarzem świata napastnik w 72. minucie zaatakował rywala w brzuch, za co musiał opuścić boisko. Były napastnik Barcelony był z pewnością sfrustrowany niekorzystnym wynikiem, gdyż od ponad pół godziny na tablicy wyników widniał rezultat 0:1. W 39. minucie po rzucie wolnym prowadzenie dla gości strzałem w długi róg dał Gergely Rudolf. Na osiem minut przed końcem wyrównał Antonio Cassano po podaniu Luki Antoniniego.
Na szczęście dla „Rossonerich” punkty stracił również ich główny rywal do mistrzostwa, Inter. W piątek „Nerazzurri” również zremisowali 1:1 z ekipą walczącą o utrzymanie – Brescią.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.