Gigantyczna
niespodzianka na Vicarage Road! Liverpool uległ 0:3 Watfordowi na
wyjeździe, doznając pierwszej w tym sezonie porażki w lidze
angielskiej.
Trzy gole stracone w jednym meczu to niecodzienne wydarzenie dla Alissona (foto: David Klein/Forum)
Aż
przez 27 kolejek trwała passa The Reds bez przegranej w Premier
League. Drużyna prowadzona przez menedżera Juergena Kloppa potknęła
się niespodziewanie, w starciu z zespołem bijącym się o
utrzymanie!
Wszystkie
bramki w sobotnim meczu padały dopiero w drugiej połowie. Wynik
spotkania w 54. minucie otworzył Ismaila Sarr, który z bliska
wpakował piłkę do siatki po podaniu Abdoulaye Doucoure. Fatalnie
zachowała się w tej sytuacji defensywa Liverpoolu.
Zaledwie
sześć minut później Alisson Becker ponownie wyciągał piłkę z
bramki. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Sarr – w
sytuacji „sam na sam” napastnik Watfordu efektownie przerzucił
piłkę nad brazylijskim golkiperem gości.
Faworyci
nie tylko nie potrafili odrabiać strat, ale popełniali kolejne
koszmarne błędy w obronie. W 72. minucie Trent Alexander-Arnold
fatalnie podawał w kierunku Alissona, a piłka trafiła pod nogi
najlepszego na murawie Sarra. Senegalczyk wycofał do Troya Deeneya,
a ten technicznym uderzeniem pogrążył Liverpool.
Drużyna
Kloppa doznała pierwszej porażki w lidze angielskiej w sezonie
2019/20. Pomimo tego The Reds mają przed sobą autostradę do tytułu
mistrzowskiego – ich aktualna przewaga nad Manchesterem City wynosi aż 22 punkty.
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.