Andre Marriner w spotkaniu Chelsea – Arsenal (6:0) popełnił fatalny błąd. Angielski rozjemca pokazał czerwoną kartkę Kieranowi Gibbsowi, choć powinien wyrzucić z boiska Aleksa Oxlade’a-Chamberlaina.
W 15. minucie spotkania Chamberlain dotknął piłki ręką w polu karnym, a arbiter pokazał czerwoną kartkę nie temu zawodnikowi co trzeba. Piłkarze Arsenalu od razu po tym wydarzeniu mówili Marrinerowi, że popełnia błąd, ale ten był niewzruszony. – Teraz już wiem, że powinienem zachować się inaczej. To była olbrzymia pomyłka, ale niestety takie rzeczy się zdarzają. To tak samo jak z kiksami bramkarza czy obrońców, które zaważają na stracie gola – porównał Marriner.
FA nie zawiesiła jednak 43-letniego arbitra i już w ten weekend poprowadzi mecz Premier League. – Jestem zachwycony, że komisja sędziów obdarzyła mnie zaufaniem. Postaram się nie zawieść i pracować na odpowiednim poziomie – powiedział.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.