Dania nie wykorzystała atutu własnego boiska i na kopenhaskim Parken zaledwie zremisowała bezbramkowo z Irlandią. Taki wynika pierwszego meczu barażowego zostawia kwestię awansu na mistrzostwa świata jak najbardziej otwartą.
Kasper Schmeichel uważa, że organizatorzy nie stanęli na wysokości zadania (fot. Łukasz Skwiot)
Swojego rozczarowania po sobotnim spotkaniu nie ukrywał bramkarz reprezentacji Danii, Kasper Schmeichel. Jego zdaniem, Duńczycy nie mogli rozwinąć skrzydeł i zagrać swojego najlepszego futbolu, a spory wpływ na to miał fatalny stan murawy na stadionie.
– Boisko było okropnym stanie. To bardzo rozczarowujące – komentował po końcowym gwizdku bramkarz Leicester City. – Trawy na nim było jak na lekarstwo, nawierzchnia była bardzo miękka, zupełnie jak w starych czasach, kiedy grałem w Bury na poziomie League Two – dodał.
O ile katastrofalna murawa przeszkadzała Duńczykom, to Irlandczycy czuli się na niej jak ryby w wodzie. Bezbramkowy remis oznacza, że kwestia awansu na mundial rozstrzygnie się w rewanżu w Dublinie.