Przyszłość Mohameda Salaha stoi pod znakiem zapytania, a spekulacji na ten temat nie brakuje. Oliwy do ognia dolał szkoleniowiec Al Hilal.
Kontrakt wiążący Egipcjanina z Liverpoolem obowiązuje do końca czerwca bieżącego roku. Negocjacje w sprawie jego przedłużenia trwają, ale zawodnik przyznał niedawno, że do osiągnięcia porozumienia jest bardzo daleko. Z każdym dniem szansa jego odejścia z klubu rośnie.
Salaha od dawna łączy się z przenosinami do Arabii Saudyjskiej. W 2023 roku jedna z tamtejszych ekip zaoferowała za niego ponad 100 milionów funtów. The Reds propozycję odrzucili.
Saudyjczycy się jednak nie poddają. Świadczy o tym choćby ostatnia wypowiedź Jorge Jesusa, szkoleniowca Al Hilal. – Salah i inni zawodnicy z wielkimi nazwiskami nie przyjdą do nas tej zimy, ale latem być może tak – stwierdził.
Nikogo nie trzeba przekonywać, jak dużym osłabieniem Liverpoolu byłoby odejście 32-latka. Wystarczy spojrzeć w liczby z bieżącego sezonu. 29 występów, 21 goli, 17 asyst. (MS)
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.