– Z Legią wiążą mnie wspaniałe przeżycia. W Warszawie spędziłem kilka niezapomnianych lat. W tym czasie tworzyliśmy zgrany zespół, który walczył o najwyższe cele – mówi Marek Saganowski, który dziś strzela bramki dla zespołu z Łodzi. – Jestem bardzo wdzięczny klubowi i trenerom Kubickiemu oraz Okuce, że w trudnym momencie podali mi pomocną dłoń. Dzięki grze przy Łazienkowskiej trafiłem do Portugalii. Ten Klub wiele mi dał i czuję do niego olbrzymi sentyment – dodaje piłkarz.
Oprócz Saganowskiego w ŁKS-ie występuje również Maciej Iwański oraz Marcin Mięciel. – Marcin i Maciek w pewnym momencie odeszli z Łazienkowskiej 3 i zapewne zechcą przypomnieć się trenerom, właścicielom oraz kibicom mówi Saganowski.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.