W niedzielę Sporting wygrał ligowy mecz z Pacos Ferreira 1:0. Zdaniem trenera „Lwów” – Sa Pinto zwycięstwo to ma olbrzymie znaczenie dla jego piłkarzy przed rewanżowym spotkaniem z Legią w 1/16 finału Ligi Europy.
– Ostatnia wygrana była bardzo ważna. Podbudowaliśmy swoje morale, chociaż mamy jeszcze nad czym pracować. Zawsze mamy coś do poprawy, ale musimy być cierpliwi. Kontuzje Rinaudo i Onyewu są kolejnym ciosem, który nas spotkał. Chciałbym, aby wszyscy, którym zależy na dobru Sportingu zjednoczyli się i działali dla jego dobra – powiedział Sa Pinto przed rewanżową konfrontacją z Legią.
– Liczę, że przy pomocy kibiców moi chłopcy będą bardziej pewni siebie, a do naszej gry wróci fantazja. Cieszę się, że mogę prowadzić zespół, dziękuję fanom za wsparcie i proszę o jeszcze – dodał opiekun „Lwów”.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.