Po piątkowej decyzji UEFA dotyczącej wykluczenia Legii Warszawa z rozgrywek Ligi Mistrzów piłkarze Wojskowych wciąż nie doszli do siebie. Jakub Rzeźniczak jest po prostu załamany.
– Brak mi słów, ciężko cokolwiek rozsądnego powiedzieć. Czuję się bezsilny. W dwumeczu z Celtikiem byliśmy zdecydowanie lepsi, wywalczyliśmy awans po sportowej walce. Teraz zostało nam to odebrane – mówi środkowy obrońca Legii.
– Wszyscy liczyliśmy na podobne rozstrzygnięcie co cztery lata temu, kiedy Debreczyn został ukarany finansowo. Żyliśmy tą nadzieją. Niestety przedstawiciele UEFA zdecydowali inaczej. Sami też jesteśmy sobie winni. Podstawa do wydania takiego werdyktu na pewno była. Szkoda tylko, że awans wywalczony na boisku był mniej wart niż przepisy – dodaje.
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.