Kapitanowie reprezentacji Francji, Danii i Australii podpisali się pod listem Międzynarodowej Federacji Piłkarzy Zawodowych (FIFPro), w którym apelują o zgodę na udział Paolo Guerrero w mistrzostwach świata 2018.
W ubiegłym tygodniu Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie (CAS) zdyskwalifikował Guerrero na dwa lata za stosowanie benzoiloekgoniny. Jest to składnik kokainy, który znalazł się w jego organizmie po wypiciu herbaty z liśćmi koki. Kara liczona jest od 3 listopada 2017, gdy Peruwiańczyk nie przeszedł testu antydopingowego.
Dyskwalifikacja Guerrero oznacza, że nie zagra on w pierwszych od 36 lat mistrzostwach świata, w których uczestniczyć będzie Peru. Grupowi rywale tej drużyny chcą jednak mierzyć się z zespołem, który będzie miał swojego kapitana i apelują o zawieszenie dyskwalifikacji dla Guerrero. W liście wystosowanym przez FIFPro Hugo Lloris, Simon Kjaer i Mile Jedinak podkreślają, iż dla Peruwiańczyka mundial byłby pięknym zwieńczeniem kariery. „Przez 14 lat Guerrero z dumą reprezentował swój kraj. Wierzymy, że powinien być liderem zespołu w pierwszym od 36 lat turnieju mistrzowskim (…). W uzasadnieniu kary CAS podała, iż jasne jest, że Guerrero nie wprowadził zakazanej substancji do organizmu, aby zwiększyć swoje możliwości. Oczywiste jest więc, że nie chciał on oszukiwać i postępować wbrew duchowi sportu” – napisano w liście.
List podpisali Lloris (kapitan Francji), Kjaer (kapitan Danii), Jedinak (kapitan Australii) oraz m.in. Phillipe Piat, prezes FIFPro. Nie wiadomo jak na pismo zareaguje FIFA i czy w ogóle ma możliwość, by samodzielnie, wbrew decyzji CAS dopuścić piłkarza do mistrzostw świata. Guerrero przebywa jednak we wtorek w Nyonie, gdzie w siedzibie FIFA spotyka się z przedstawicielami tej organizacji.
34-letni Guerrero jest kapitanem reprezentacji Peru. Były napastnik Bayernu Monachium i Hamburgera SV obecnie występuje we Flamengo Rio de Janeiro.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.