Frederiksen odbija piłeczkę do Papszuna! „Nie wiem, czy wie, czym są duże mecze”
Niels Frederiksen postanowił odpowiedzieć Markowi Papszunowi. Szkoleniowiec Lecha Poznań odniósł się do zarzutu, że Kolejorz zawodzi w ważnych meczach.
Starcie Legii z Lechem to wielopoziomowa rywalizacja budząca wielkie emocje. Już od wielu lat spotkanie to nazywane jest mianem Derbów Polski, a z każdym kolejnym rozegranym pomiędzy Wojskowymi a Kolejorzem meczem rywalizacja ta jedynie zyskuje pikanterii oraz kolejnych smaczków.
Nie inaczej było przed spotkaniem 12. kolejki Ekstraklasy sezonu 2026/2027. Szkoleniowiec Legii, Marek Papszun, postanowił wbić Lechowi szpilkę na konferencji prasowej. Stwierdził on, że ich niedzielni rywale zawodzą w ważnych meczach.
„Lech w tym sezonie miał uzasadnione apatyty związane z Liga Mistrzów, jednak przegrał w eliminacjach z przeciętną drużyną, która teraz broni się przed spadkiem. W tych decydujących, dużych meczach Lech często zawodzi. Była porażka z Górnikiem, były przegrane w Lidze Europy. Czasem Lech zawodzi i liczę, że w niedzielę będzie tak samo”
Na słowa te postanowił odpowiedzieć Niels Frederiksen. Duński szkoleniowiec mistrza Polski nie powstrzymał się od słownego zrewanżowania się swojemu rywalowi, zachowując przy tym uśmiech na ustach.
„Marek Papszun mówił, że zawodzimy w wielkich meczach? Myślę, że sporo z tego, co mówił, nie było prawdą. Nie wiem, czy wie, czym są duże mecze, ale my gramy takie dwa razy w tygodniu, a on pewnie dwa razy w roku i to przy okazji meczu z nami. Oczywiście żartuję, wokół takich spotkań zawsze jest trochę szumu medialnego. Dziennikarze lubią takie uszczypliwości i dla mnie to jest okej, jest to część futbolu. Zobaczymy, kto będzie zabierał głos po meczu”