Lech Poznań zrobił kolejny krok w kierunku awansu do fazy pucharowej Ligi Konferencji. Mistrzowie Polski zremisowali z FSV Mainz.
BRAMKARZ
Bartosz Mrozek – 3,5. Przy straconej bramce w pierwszej połowie mógł wykazać więcej zdecydowania. W innych sytuacjach praktycznie bezbłędny.
OBROŃCY
Joel Pereira – 3. Przed przerwą był bardziej widoczny. To z jego flanki pofrunęło dośrodkowanie, które skończyło się golem Mainz. Po przerwie bez fajerwerków, ale i bez wpadek.
Wojciech Mońka – 3,5. Rośnie nam ciekawy stoper. Poza obowiązkami stricte defensywnymi chętnie wspierał swoją drużynę w rozegraniu. Pojawiały się niedokładności, lecz nie przejmował się tym i dalej robił swoje.
Mateusz Skrzypczak – 3,5. Solidny występ byłego piłkarza Jagiellonii Białystok. Dobrze uzupełniał się z młodym Mońką.
Michał Gurgul – 3. Zdecydowanie bardziej widoczny po przerwie. W zwiększeniu aktywności bocznego obrońcy pomogło wykluczenie po stronie rywali.
POMOCNICY
Ali Gholizadeh – 2,5. Mniej produktywny od Palmy. Przez 3/4 spotkania nie zaprezentował przesadnie wielu udanych akcji.
Filip Jagiełło – 3. Na placu gry spędził tylko jedną połowę. Mniej aktywny w rozegraniu od Kozubala, ale czepianie się jego byłoby mocno na siłę.
Antoni Kozubal – 3,5. Od początku spotkania przejawiał dużą ochotę do gry. Chciał postawić stempel na każdej akcji Lecha. Przed przerwą obejrzał żółtą kartkę, ale to nie odbiło się negatywnie na jego dalszej grze.
Pablo Rodriguez – 3. Zabrakło mu tego czegoś. Bramki, asysty lub błyskotliwego zagrania w kluczowym momencie. Trzeba jednak wspomnieć, że to po faulu na nim z boiska wyleciał Nikolas Veratschnig.
Luis Palma – 3,5. Najbardziej aktywny piłkarz Kolejorza. Na plus wywalczenie rzutu karnego, na minus nieupilnowanie rywala przy pierwszym golu Mainz.
NAPASTNICY
Mikael Ishak – 3,5. Ogromny spokój przy wykonaniu rzutu karnego. Chętnie wspierał drugą linię w rozegraniu. W końcówce miał szansę na dublet, ale bramkarz gości spisał się bez zarzutu. Mógł też zostać antybohaterem, lecz na jego szczęście jego strata w doliczonym czasie gry nie skończyła się golem.
REZERWOWI
Timothy Ouma – 3. Po zaledwie pięciu minutach gry zanotował stratę, która mogła skończyć się golem dla gości. Później uspokoił swoją grę i był pożyteczny. Grał rozważnie i pewnie, a z tym u niego bywało różnie.
Leo Bentsson – grał za krótko.
Taofeek Ismaheel – grał za krótko.
Yannick Angero – grał za krótko.
Joao Moutinho – grał za krótko.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zibi
12 grudnia, 2025 09:21
FSV Mainz to obecnie ostatni zespół w Bundeslidze więc Lech ma się ich bać 🤣🤣🤣
Puchar w Kryształowym Pałacu! Będą opowiadać o tym swoim synom
Gołym okiem było widać, że piłkarsko to finał europejskiej trzeciej ligi. Atmosfera w Lipsku dowodzi jednak, że Liga Konferencji, czy jak wolą niektórzy Puchar Biedronki, to rozgrywki potrzebne, dające wiele radości maluczkim, takim jak Crystal Palace, które 1:0 pokonało Rayo Vallecano.
Mateta zapewnił Crystal Palace zwycięstwo! Orły z pierwszym europejskim trofeum w historii! [OCENY]
27 maja na zawsze zapisze się w historii Crystal Palace. Londyński klub po raz pierwszy sięgnął po europejskie trofeum. Jak zaprezentowali się piłkarze Olivera Glasnera? Oceniliśmy ich w skali szkolnej 1-6.
Nieznacznie, ale zasłużenie. Po takich występach piłkarze Rayo ulegli Crystal Palce [OCENY]
Rayo Vallecano uległo Crystal Palace 0:1 w wielkim finale Ligi Konferencji Europy i straciło szansę na historyczny sukces w historii klubu. Występy podopiecznych Inigo Pereza oceniliśmy w skali szkolnej.
FSV Mainz to obecnie ostatni zespół w Bundeslidze więc Lech ma się ich bać 🤣🤣🤣