Trzej kontuzjowani w ostatnim czasie liderzy zespołu – Wayne Rooney, Nemanja Vidić i Edwin van der Sar – najprawdopodobniej wrócą do składu Manchesteru United na niedzielny mecz Premier League z Tottenhamem Hotspur.
Cała trójka nie zagrała w ostatnim, zakończonym zwycięstwem spotkaniu Pucharu Anglii z Liverpoolem, będzie natomiast do dyspozycji sir Alexa Fergusona w czasie wizyty na White Hart Lane. – Wayne i Nemanja dobrze przepracowali ostatni tydzień i będą gotowi na występ w niedzielnym meczu. Edwin jest lekko za nimi, jednak myślę, że także zdąży na czas – ocenił szkocki menadżer na przedmeczowej konferencji prasowej. – Przed tak ważnym spotkaniem mam więc do dyspozycji mocny skład. Oba zespoły miały na odpoczynek cały tydzień, spodziewam się więc wspaniałego widowiska.
– Postęp w grze Tottenhamu jest bardzo interesujący. Nie potrafię sobie przypomnieć, by nasza drużyna jechała na White Hart Lane w momencie, gdy „Koguty” liczyły się w walce o mistrzowski tytuł. Oczywiście mogę się mylić, ale w czasie mojej kariery taka sytuacja chyba nigdy się nie zdarzyła – dodał Ferguson. – Niedzielne spotkanie jest dla nas wielkim wyzwaniem. W drugiej części sezonu czeka nas kilka trudnych potyczek na wyjeździe i musimy wyjść z nich zwycięsko.
„Czerwone Diabły” przed nadchodzącą kolejką zajmują w tabeli Premier League pozycję lidera. Goniący ich lokalny rywal, Manchester City ma w dorobku o dwa punkty mniej, drużyna z Old Trafford ma jednak jeszcze do rozegrania dwa zaległe spotkania.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.