Pozycja Mariusza Rumaka w Lechu Poznań jest bardzo słaba. Kolejorz raczej nie zdecyduje się na zmiany przed końcem sezonu, ale obecny szkoleniowiec niemal na pewno odejdzie wraz z ostatnią kolejką bieżących rozgrywek ligowych.
Dziennikarz portalu Meczyki Dawid Dobrasz w programie „Poznań vs Warszawa” odniósł się do przyszłości Mariusza Rumaka. Specjalizujący się w informacjach dotyczących Lecha redaktor jasno twierdzi, że Rumak po zakończeniu tego sezonu przestanie pełnić funkcję trenera Kolejorza.
– Wydaje mi się, że taki zespół Lecha będziemy oglądać do końca sezonu. Na jego czele stoi zresztą trener, który na 99,9% nie będzie już dalej pracował przy Bułgarskiej. Piłkarze też wiedzą, że pożegnają się z klubem. Widać, że to dogorywanie. Brakuje im ducha – powiedział Dobrasz.
Lech w trakcie wiosennej rundy rozczarowuje, przede wszystkim przez liczne straty punktów ze znacznie niżej notowanymi drużynami. Kolejorz wciąż jest jednak na 3. miejscu w tabeli i teoretycznie wciąż ma szanse na mistrzostwo, bo strata do liderującej Jagi wynosi 4 oczka.
Piłkarze pod wodzą Rumaka są pozbawieni stylu i brakuje im mentalności. W ostatniej kolejce wyszarpali zwycięstwo z ŁKS Łódź, pokonując 3:2 zespół ze strefy spadkowej.
Powołania do Polski U-19. Jest obrońca, o którym mówi się w kontekście pierwszej kadry
Reprezentacja Polski do lat 19 rozpoczyna walkę o awans na mistrzostwa Europy. Wśród powołanych znalazł się Wojciech Mońka, który w ostatnim czasie zbiera bardzo dobre opinie za swoje występy w lidze.
Gorąco po meczu w Płocku! Prezes pojawił się w szatni
Nafciarze w bardzo słabym stylu przegrali z Arką Gdynia 0:3. To była zarazem piąta porażka z rzędu Wisły, która sprawiła, że po meczu w szatni było nerwowo.
W związku z wydarzeniami z udziałem Goncalo Feio i jego uderzeniu przez polityka, prezes klubu wraz z dyrektorem sportowym zabiorą jutro głos na konferencji prasowej.
Co się dzieje z Wisłą Płock? Arka w końcu wygrywa na wyjeździe [WIDEO]
W starciu beniaminków górą był mistrz 1. Ligi. Żółto-Niebiescy pokonali Nafciarzy 2:0 po trafieniach Dawida Kocyły oraz Vladislavsa Gutkovskisa i wydostali się ze strefy spadkowej.