Miniony weekend był wyjątkowy pod względem przepięknych bramek zdobytych na angielskich murawach. Świetne trafienie zaliczył Wayne Rooney, na wyżyny umiejętności wspiął się także Alexander Tettey z Norwich.
Rooney swojego gola zdobył uderzeniem z woleja z około 50 metrów od bramki rywala. Chwilę po trafieniu realizator wyłowił na loży vip Davida Beckhama, który swego czasu także zdobył podobną bramkę dla Czerwonych Diabłów.
Gol zawodnika Manchesteru United nie jest zresztą jedynym pięknym, jaki padł w ten weekend na angielskich murawach. Świetną bramkę zdobył także zawodnik Norwich Alexander Tettey. Reprezentant Norwegii urodzony w Ghanie atomowym wolejem wpisał się na listę strzelców, a bramkarz Sunderlandu zapewne do teraz czuje pęd wiatru po tym, jak minęła go lecąca z zawrotną prędkością piłka.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.