Rollercoaster przy Łazienkowskiej! Legia w półfinale
Wojskowi w końcówce wygarnęli awans do półfinału rozgrywek o Puchar Polski. Dublet na wagę awansu zanotował Ryoya Morishita.
Mecz sezonu dla Legii
Napięcie wokół stołecznego klubu przed rywalizacją z mistrzami Polski czuć było w każdym zakątku naszego kraju. Po fatalnym meczu i porażce w Radomiu nad Goncalo Feio zaczęły coraz mocniej unosić się ciemne chmury. Ewentualna klęska z Jagiellonią mogłaby przesądzić o losie portugalskiego trenera.
Narastająca presja mogła nieco ustać w 10. minucie, gdy Kacper Chodyna wykorzystał sytuację sam na sam ze Sławomirem Abramowiczem. Pech dla warszawian chciał, że VAR anulował gola po spalonym byłego gracza Zagłębia Lubin.
Goście po wyraźnym ostrzeżeniu wzięli się w garść i zaczęli wreszcie zagrażać bramce Vladana Kovacevicia. Aż wreszcie w 30. minucie po zjawiskowej wymianie podań przez graczy Adriana Siemieńca, gola dla Jagi strzelił Jarosław Kubicki. I właśnie z jednobramkowym prowadzeniem goście schodzili do szatni. Legioniści, żeby pozostać w grze, musieli znacznie poprawić celność swoich uderzeń, których było zdecydowanie zbyt mało.
Morihita na wagę awansu
Ewidentnie rozmowa w przerwie pomogła stołecznej drużynie, bo bardzo szybko za sprawą Ziółkowskiego Legia wyrównała stan rywalizacji. Zapowiadało nam to pasjonującą drugą część gry.
Jaga mimo częstszej gry atakiem szybkim, swoje okazje do ponownego prowadzenia miała i to nie jedną. Ale decyzyjność w polu karnym Pululu czy Imaza tego dnia nie była na wysokim poziomie. Wydawało się, że jedyną okazją będzie podyktowany rzut karny za faul na Oskarze Pietuszewskim. Natomiast po analizie VAR, sędzia Lasyk dopatrzył się faulu na graczu Legii we wcześniejszej fazie tamtej akcji. Wszystko wskazywało na to, że na Łazienkowskiej będzie czekać nas dodatkowe 30. minut.
Jednak, gdy na zegarze wybiła 85. minuta, cały stadion ogarnął radość, prócz sektora kibiców gości. Ryoya Morishita strzelił gola, który jak się okazało – był tym decydującym. Na dwie minuty przed końcem meczu Japończyk przypieczętował zwycięstwo i awans do kolejnej rundy. Legia pokonała Jagiellonię 3:1 i wciąż jest w grze o kolejny triumf w Pucharze Polski.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Robert
26 lutego, 2025 23:09
Klasyk wypaczył wynik meczu, Jagiellonia powinna dostać karnego. Wstyd i hańba, drukarnia pierdolona
Widzew odpadł z Pucharu Polski! Zadecydował konkurs rzutów karnych
Po 120 minutach żaden z zespołów nie był w stanie przechylić szali na swoją korzyść, a w konkursie rzutów karnych wojnę nerwów wygrali gracze katowickiego GKS. Widzew Łódź stracił ostatnią deskę ratunku, aby osłodzić beznadziejny sezon i pożegnał się z marzeniami o Pucharze Polski.
Klasyk wypaczył wynik meczu, Jagiellonia powinna dostać karnego. Wstyd i hańba, drukarnia pierdolona