Arjen Robben wciąż nie wyleczył kontuzji przywodziciela. Holender ambitnie walczy o powrót na boisko, ale – jak przyznaje – brak efektów rehabilitacji zaczyna go mocno denerwować.
Arjen Robben obecnego sezonu nie może zaliczyć do udanych (foto: Ł. Skwiot)
32-latek po raz ostatni na placu gry pojawił się w spotkaniu z Borussią Dortmund (0:0), które odbyło się 5 marca. Od tamtego czasu leczy kontuzję przywodziciela.
Wcześniej reprezentant Holandii też miał problemy ze zdrowiem. Z tego powodu w obecnym sezonie rozegrał zaledwie 22 spotkania, w których zdobył siedem bramek.
Piłkarz wraz ze sztabem medycznym Bayernu robi wszystko, by jak najszybciej wrócić do pełni formy. – Pracuję nad powrotem, ale nie mam żadnego harmonogramu. To niesamowicie frustrujące, ponieważ byłem w szczytowej formie, gotowy na wielkie mecze – przyznaje Robben. – Jednak ja nigdy się nie poddaje – zapewnia.
Czy 32-latek zdąży wrócić do gry przed końcem sezonu? Na razie trudno cokolwiek przewidywać. Wiadomo natomiast, że tym razem lekarze nie dadzą mu zielonego światła zbyt wcześnie.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.