Arjen Robben przyznał po meczu z Manchesterem United (3:1), że on i jego koledzy złapali wiatr w żagle dopiero po stracie bramki. – Najważniejsze było to, że minutę później wyrównaliśmy – powiedział holenderski pomocnik.
– W pierwszej części kontrolowaliśmy grę, ale nie mieliśmy sytuacji. Drugą połowę natomiast zaczęliśmy ospale, co Manchester wykorzystał – analizował Robben.
Holender był pod wrażeniem postawy Czerwonych Diabłów. – Rywale naprawdę postawili nam trudne warunki. Chcieliśmy prowadzić grę, ale musieliśmy bardzo uważać, bo oni wyprowadzali bardzo groźne kontrataki – dodał gwiazdor FCB.
Fatalne pudło z rzutu karnego w Lidze Mistrzów! Co za wtopa [WIDEO]
Juventus wygrał 2:0 z Benfiką w ostatniej kolejce Champions League. Gola dla pokonanych mógł zdobyć Vangelis Pavlidis, ale fatalnie pomylił się przy strzale z "jedenastki".