Jeśli wybieracie się do Buenos Aires, wstrzymajcie się jeszcze przez klika miesięcy. Zdaniem napastnika Białej Gwiazdy, Andresa Riosa, jego rodzinne miasto najlepiej odwiedzić na przełomie grudnia i stycznia. – Na ulicach jest wtedy mnóstwo ludzi. Wszyscy są przyjaźnie nastawieni, bo zbliża się Boże Narodzenie i Nowy Rok. Tak, to bardzo dobra pora na wizytę w Buenos Aires – przekonuje piłkarz krakowskiej Wisły.
W Buenos Aires kibic może zobaczyć kilka ciekawych miejsc. – Na pewno stadiony Boca Juniors i River Plate. Wszyscy obcokrajowcy, którzy przyjeżdżają do miasta chcą je zobaczyć. Mogę polecić wizytę na stadionie w czasie meczu, bo wrażenie jest na pewno większe, niż gdy ogląda się tylko budowlę – zachęcał Rios.
– W mieście jest sporo takich miejsc, które związane są ściśle z futbolem. Na przykład bary, w których można śledzić mecze. Jednym z najbardziej znanych jest bar „Locos por el futbol” (tłum. – Zwariowani na punkcie futbolu). Przy ulicy Corrientes jest też bar, który należy do jednego z moich przyjaciół. W lokalu można zobaczyć koszulki wszystkich piłkarzy, z którymi się zna. W Argentynie wielu ludzi pasjonuje się piłką nożną, dlatego w porze meczu bary są na ogół pełne. Kibice przychodzą tam na kolację i przy okazji śledzą spotkanie – dodał Argentyńczyk.
Oferta dla gwiazdy Radomiaka. W Radomiu kręcą nosem
Znakomita jesień w wykonaniu Capity sprawiła, że Angolczykiem interesuje się wiele zagranicznych klubów. Najnowsza oferta, która wpłynęła do Radomia, nie przekonała jednak działaczy Radomiaka.
Raków pozbył się niewypału. Czeka go długie wypożyczenie
Ibrahima Seck prawdopodobnie nie zagra już w tym roku w Rakowie Częstochowa. Senegalski pomocnik został wypożyczony do ligi litewskiej do końca listopada.
Beniaminek straci lidera? Jutro wszystko się rozstrzygnie
Przed Arką Gdynia wiosną ciężka walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasy. Tymczasem żółto-niebiescy być może przystąpią do rundy rewanżowej bez swojego lidera, Sebastiana Kerka.