Najnowsze
Żal, przez który przebija nadzieja dla Górnika [FELIETON]
Liga Mistrzów
Dramat jakiego nie było! Lech Poznań z haniebnym rekordem Ligi Mistrzów
Liga Mistrzów
Górnik Zabrze nie będzie miał łatwo! Wiemy, z kim zagra w el. Ligi Europy
Liga Europy
Lech Poznań powalczy o Ligę Europy. Z kim i kiedy zagra?
Liga Europy
Piłka nożna
Publicystyka
Zbigniew Mucha
STANY PODGORĄCZKOWE: A jeśli Francja, to kto?
Zbigniew Rokita
Zbigniew Rokita: Forza Arktyka! [FELIETON]
Przemysław Pawlak
RL 2028, czyli co transfer Lewandowskiego oznacza dla reprezentacji Polski
Leszek Orłowski
Co do naszych dziewczyn to jest jeszcze jeden problem. Z pełnym zrozumieniem i z całym szacunkiem dla jej pracy, Nina Patalon jest po prostu słabym selekcjonerem. Warsztatowo i taktycznie to jest takie combo Czesia Michniewicza i Michała Probierza. Tej kadrze przydałby się solidny trener zza granicy, zwłaszcza że sytuację kadrową mamy analogiczną do męskiej reprezentacji. Jest Ewa, która odsadza resztę drużyny o lata świetlne, oraz gromada mniej lub bardziej uzdolnionych zawodniczek grających w niezłych klubach. Różnica polega na tym, że dziewczynom naprawdę się chce, więc ktoś kumaty mógłby z tego zrobić coś fajnego. Niestety Kulesza Niny nie zwolni, a nawet gdyby to wątpię żeby potrafił wybrać odpowiedniego kandydata, nawet gdyby ten wpadł pod jego auto.
Dobrze pisze, polać mu.
Lata świetlne z Europą niestety. Polska myśl szkoleniowa, laga do Ewy. Brak techniki, dokładności, zimnej głowy. Samym sercem meczów się niestety nie wygrywa.
Mamy słabe szkolenia, słabych trenerów i takie tego wyniki.
To jest fakt, ale problem leży głębiej. Piłka kobieca w Polsce dopiero się rozwija, do niedawna mało kto chciał pracować w klubach, zwłaszcza że pieniądze tu a w męskiej piłce dzieli przepaść. Jest perspektywa rozwoju, ale na to potrzeba lat. Żeby nie było, ja Ninę szanuję i doceniam, ale żeby nasza kadra zrobiła kolejny krok do przodu, potrzebuje nowego impulsu.
My, naród polski, mamy pewien wyodrębniony nam GEN: otóż, jak mało który naród, zawsze potrafimy porażki zamienić w sukces ……
Bardziej widzieć sukces w porażce…
Te dziewczyny wolą walki i zaangażowaniem mogłyby obdzielić reprezentacje męskie przynajmniej tą pierwszą i U – 21. Tak, były słabsze i od Niemek i od Szwedek. Była różnica klasy , była niedokładność w odbiorze i przyjęciu, była jak nic nie szło ” laga na Robercika ” – znaczy na Ewę . Ale oglądając to , ani przez sekundę nie miałem poczucia wstydu i zażenowania jak oglądam mężczyzn. Bo one walczyły, a nie snuły się po boisku. Gdyby tak walczyli faceci nie byłoby kompromitacji z Mołdawią , czy Finlandią i Albanią .
Więc to nie jest ten sam problem.