Reprezentacja Hiszpanii mistrzem świata! La Furia Roja pokonała Argentynę!
Umarł król, niech żyje król! Reprezentacja Hiszpanii triumfatorem XXIII Mistrzost Świata w Piłce Nożnej. La Furia Roja po bardzo ciężkim do oglądania meczu finałowym pokonała reprezentację Argentyny.
Początek meczu zdecydowanie należał do Hiszpanów, którzy już w 5. minucie mogli objąć prowadzenie za sprawą Lamine’a Yamala. Młody gwiazdor po zaskakującej akcji uderzył jednak z kilku metrów wprost w bramkarza. Dalsza część pierwszej połowy okazała się zupełnie jałowa.
Hiszpanie długo utrzymywali się przy piłce, podczas gdy Argentyńczycy skupili się na przerywaniu akcji faulami – w efekcie do przerwy trudno było wyróżnić jakiekolwiek składne zagranie. Mecz był nudny, rwany i pozbawiony jakichkolwiek przesłanek wskazujących na to, że oglądamy najważniejsze piłkarskie starcie czterolecia.
Przerwa między połowami była rekordowo długa i trwała blisko pół godziny. W tym czasie na murawie stadionu w New Jersey zorganizowano koncert na wzór amerykańskiego Super Bowl Halftime Show. Sama ceremonia nie porwała, ale kibice liczyli, że dłuższe oczekiwanie zwiastuje większe emocje w drugiej części spotkania. Nic bardziej mylnego.
Druga połowa bliźniaczo przypominała pierwszą. Argentyna na boisku praktycznie nie istniała – wywalczyła zaledwie jeden rzut rożny i ani razu nie zatrudniła Unaia Simona celnym strzałem. Hiszpanie z kolei kilkukrotnie zagrozili bramce Martineza, jednak nie były to próby na miarę mistrzowskiego tytułu. W 93. minucie Argentyna została osłabiona – po drugiej żółtej kartce z boiska usunięty został Enzo Fernandez.
Po tym niezwykle trudnym do oglądania widowisku arbiter Slavko Vincić zarządził dogrywkę.
W pierwszej części dogrywki układ sił był wyraźnie na korzyść reprezentacji Hiszpanii, która miała kilka naprawdę dobrych sytuacji. Co więcej, piłka po uderzeniu Nico Williamsa znalazła się w siatce, jednak arbiter nie uznał trafienia wskutek wcześniejszego faulu.
Bohaterem reprezentacji Hiszpanii w wielkim finale mistrzostw świata został nieoczekiwanie Ferran Torres. Popularny Rekin w 106. minucie gry trafił do siatki z obrębu pola karnego i gol piłkarza FC Barcelony dał ostatecznie tytuł dla reprezentacji La Furia Roja.
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Karol
20 lipca, 2026 09:43
Oglądam mistrzostwa świata w piłce nożnej od 1974 roku i nigdy wcześniej nie oglądałem tak jednostronnego meczu finałowego. ARG kompletnie bez wyrazu, Messi zupełnie przytłumiony (więc jego geniusz mocno przybladły); gdyby nie dramatyczna nieskuteczność rywali ustępujący mistrzowie mogli by dostać pięć lub sześć sztuk. Sprawiedliwości stało się zadość – zespół ciągnięty za uszy od pierwszej rundy pucharowej wreszcie doczekał się sprawiedliwości. Niestety przegrałem zakład z kolegami. Stawiałam na trzy do zera. A tylko jeden gol. Mimo wszystko Gratulacje! HIS rulez!
Darek
20 lipca, 2026 11:35
W pierwszym zdaniu narzekanie. Przyszlo wam do główki porównać reprezentacje Argentyny czy Hiszpanii tej z Polski???
Zibi
20 lipca, 2026 16:31
Nie wiem jak Hiszpania mogła wygrać tylko 1-0 ? Brak wykończenia….
Fredryg
20 lipca, 2026 19:13
Technika, kreatywność, waleczność…gra piątką w obronie. Wszystko to ma nasza reprezentacja… Nie wiem dlaczego to my nie zagraliśmy w finale 🙂.
Reprezentacja Algierii bez selekcjonera, choć przed mundialem przedłużyła z nim kontrakt
Vladimir Petković przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Algierii – poinformowała tamtejsza federacja piłkarska na swojej stronie internetowej.
Mundialowy bohater afrykańskiej reprezentacji zaprezentowany przez nowy klub
Bramkarz reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka – Vozinha znalazł nowy klub. Doświadczony golkiper został zaprezentowany jako nowy golkiper chilijskiego Colo Colo.
Nie tylko UEFA. Kolejna konfederacja krytycznie nastawiona do pomysłu FIFA
Pomysł FIFA, by sprzedać 30 procent praw do piłkarskich mistrzostw świata spółce Thrive Eternal spotyka się z coraz większym oporem. Po mocnym głosie płynącym ze strony UEFA, wątpliwości przedstawiła także kolejna konfederacja.
Oglądam mistrzostwa świata w piłce nożnej od 1974 roku i nigdy wcześniej nie oglądałem tak jednostronnego meczu finałowego. ARG kompletnie bez wyrazu, Messi zupełnie przytłumiony (więc jego geniusz mocno przybladły); gdyby nie dramatyczna nieskuteczność rywali ustępujący mistrzowie mogli by dostać pięć lub sześć sztuk. Sprawiedliwości stało się zadość – zespół ciągnięty za uszy od pierwszej rundy pucharowej wreszcie doczekał się sprawiedliwości. Niestety przegrałem zakład z kolegami. Stawiałam na trzy do zera. A tylko jeden gol. Mimo wszystko Gratulacje! HIS rulez!
W pierwszym zdaniu narzekanie. Przyszlo wam do główki porównać reprezentacje Argentyny czy Hiszpanii tej z Polski???
Nie wiem jak Hiszpania mogła wygrać tylko 1-0 ? Brak wykończenia….
Technika, kreatywność, waleczność…gra piątką w obronie. Wszystko to ma nasza reprezentacja… Nie wiem dlaczego to my nie zagraliśmy w finale 🙂.