Piast Gliwice zagra z Widzewem Łódź. Drużyna Aco Vukovicia ma już dość remisów i celuje w odniesienie pierwszej ligowej wygranej od 11 sierpnia.
Czy Vuković przechytrzy Myśliwca?
Jedyne ligowe zwycięstwo Piasta miało miejsce 11 sierpnia, więc już półtora miesiąca temu. Gliwiczanie wygrali wówczas 2:1 z aktualnym mistrzem Polski – Rakowem Częstochowa. To było odchylenie od normy, ponieważ najczęściej mecze z udziałem Piasta kończą się remisami. Nikt tak chętnie nie dzieli się punktami jak team Vukovicia.
– Siła ofensywna Widzewa jest dobra, szczególnie jeśli chodzi o szybkość i przebojowość. Na to będziemy musieli zwrócić uwagę. Bardzo istotna będzie tez nasza gra obronna – stwierdził trener Vuković na przedmeczowej konferencji.
Ofensywna gra to niezwykle ważny element dla Daniela Myśliwca, który od 5 września odpowiada za wyniki Widzewa. Zmiana trenera poprawiła wyniki łodzian, jednak nadal brakuje wygranej w delegacji. Gliwice to trudny teren, ale drużyna Myśliwca musi zacząć punktować poza własnym stadionem.
– Piast to mocna drużyna. Kolejna po Koronie, po której, patrząc na tabelę, można wysnuć wniosek, że nie jest w optymalnej formie, ale co innego wynika jeżeli przeanalizujemy już powszechne dane. (…) Skupiamy się przede wszystkim na sobie, ale to co trenujemy w takim deficycie czasu zależy od analizy przeciwnika – przyznał Myśliwiec.
Widzew Łódź póki co jest mocno niemrawy na transferowym rynku, ale powoli wychodzi z letargu i już dopina kolejny transfer. Hiszpańskie media informują o nowym defensorze.