Przeciętnie spisujące się w tym sezonie Newcastle United podejmowało dzisiaj słabiutkie Fulham.
Był to mecz zespołów z dolnej części tabeli. Newcastle United zajmowało czternastą pozycję, ale nad znajdującym się w strefie spadkowej Fulham gospodarze mieli aż osiem punktów przewagi.
Na murawie nie było widać tak sporej różnicy punktowej w ligowej tabeli. Fulham od początku starała się również szukać swoich szans, choć przewagę posiadała ekipa Srok.
Jednak jako pierwsi trafienie zaliczyli piłkarze Fulham, które wyszło na prowadzenie w 42. minucie. Wszystko dzięki… samobójczemu trafieniu autorstwa Matta Ritchie.
W 63. minucie wiele się w tym spotkaniu zmieniło, gdyż czerwoną kartkę obejrzał Joachim Andersen. Po chwili jedenastkę na trafienie zamienił Callum Wilson i mieliśmy remis.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.