JoachimLoew wczoraj po raz 167. poprowadził reprezentację Niemiec w roli selekcjonera. Szkoleniowiec dogonił w tej klasyfikacji SeppaHerbergera, który do tej pory był samotnym rekordzistą.
Herberger pracował jako selekcjoner w latach 1936-1964. Ze swoją drużyną czterokrotnie brał udział w mistrzostwach świata, które w 1954 roku wygrał. Poza tym raz zajął czwarte miejsce, raz doszedł do ćwierćfinału i raz odpadł w pierwszej rundzie. Zanotował 94 zwycięstwa, 27 remisów i 46 porażek.
Loew ma o wiele lepsze liczby. Obecny selekcjoner reprezentacji Niemiec poprowadził zespół do 109 zwycięstw, 31 remisów i 27 porażek. Poza tym był na siedmiu wielkich imprezach ze swoją drużyną. W 2014 roku wywalczył mistrzostwo świata, cztery lata wcześniej zdobył trzecie miejsce na mundialu, w 2008 roku został wicemistrzem Europy, dwukrotnie dochodził do półfinału Euro i raz wygrał Puchar Konfederacji. Ostatni wielki turniej jest jednak jednym z najgorszych w historii – kilka tygodni temu Niemcy pożegnali się z World Cup ’18 po fazie grupowej.
Szkoleniowiec za miesiąc będzie już samotnym rekordzistą. W październiku nasi zachodni sąsiedzi rozegrają dwa mecze w Lidze Narodów i jeśli nie wydarzy się żadna katastrofa, to ich selekcjonerem cały czas będzie Loew, dla którego będą to starcia numer 168 i 169 w roli trenera pierwszej reprezentacji Niemiec.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.