Fantastyczne zwycięstwo odniósł Eibar na zakończenie dwunastej kolejki Primera Division. Zespół ten wygrał 5:0 z Realem Betis Sewilla.
Eibar odniósł spektakularne zwycięstwo (fot. Juan Herrero/Forum)
Kiedy w 2014 roku Eibar awansował do Primera Division miał problem ze spełnieniem wymogów licencyjnych, rok potem ledwo utrzymali się w lidze. Teraz także walczą o utrzymanie, ale sprawili dziś sporą niespodziankę i odnieśli najwyższe zwycięstwo w swojej historii startów w Primera Division.
Goleadę na Estadio Municipal de Ipurua rozpoczął… Jordi Amat. Obrońca Betisu chciał uprzedzić Charlesa, ale przypadkowo wpakował piłkę do własnej bramki. W 30. minucie Gonzalo Escalante głową wykorzystał dośrodkowanie Junki, a od 55. minucie gospodarzom grało się łatwiej. Aissa Mandi został bowiem wyrzucony z boiska za sfaulowanie rywala wychodzącego sam na sam z Adanem. Rzut karny zaś wykorzystał Charles.
Brazylijczyk strzelił jeszcze jednego gola wykorzystując płaską centrę Ivana Alejo, a wynik spotkania ustalił Sergi Enrich.
Eibar dzięki rekordowemu zwycięstwu oddalił się od strefy spadkowej na cztery punkty, choć pozostał na siedemnastej pozycji w tabeli. Betis jest dziewiąty.
Ofensywa transferowa Realu Madryt! Portugalczyk bardzo blisko Królewskich
Los Blancos są bardzo blisko zakontraktowania Bernardo Slivy. Portugalczyk od 1 lipca zostanie wolnym agentem po tym, jak wygaśnie jego umowa z Manchesterem City.
Było to wiadome już od długiego czasu, jednak Real Madryt w końcu to potwierdził. Portugalczyk wraca na Bernabeu i poprowadzi Real w przyszłym sezonie.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.