Real ze skromną zaliczką przed rewanżem. Rasistowski skandal w tle
Real Madryt pokonał Benficę Lizbona 1:0 w meczu otwierającym rywalizację w fazie play-off Ligi Mistrzów. Ze spotkania najbardziej zostanie jednak zapamiętany rasistowski incydent.
W pierwszej połowie inicjatywa była po stronie Realu, lecz oba zespoły miały swoje sytuacje. Jako pierwszy musiał interweniować Anatoliy Trubin w 9. minucie po strzale Kyliana Mbappe. Później dwie interwencje w 15. i w 16. minucie zaliczył Thibaut Courtois, po główce Tomasa Araujo oraz Amara Dedicia z dystansu. Minutę później pod drugą bramką ukraiński bramkarz zatrzymał Ardę Gulera. W 24. minucie Courtois musiał się wysilić po strzale Fredrika Aursnesa z woleja po rykoszecie. Końcówka połowy należała do Realu, jednak Trubin zdołał zatrzymać Gulera i Mbappe. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron Real skonkretyzował swoją przewagę. W 50. minucie Vinicius odebrał podanie od Mbappe, po czym zszedł do środka i efektownym strzałem w okienko pokonał Trubina.
Po bramce nastąpiłka kilkuminotwa przerwa po tym, jak Vini zgłosił rasistowskie zachowanie wobec niego Gianluci Prestianniego. Po chwili Brazylijczyk wrócił na boisko i gra została wznowiona. W 68. minucie szansę miała Benfica, ale Courtois obronił strzał Andreasa Schjelderupa. W kolejnych minutach Trubin 3 razy interweniował po strzałach Viniciusa.
W 86. minucie za reakcję po faulu Viniciusa na Richardzie Riosie i nie pokazaniu mu drugiej żółtej kartki, drugą żółtą kartkę otrzymał trener Benfici i był trener Realu, Jose Mourinho. Portugalczyk nie pijawi się więc przy linii w przyszłotygodniowym rewanżu na Bernabeu w Madrycie. W końcówce meczu z trybun w Vinicusa leciały butelki, jedną Brazylijczyk został trafiony, lecz tym razem nie uległ rasistowskiej prowokacji. Piłkarze Benfici nie byli już w stanie odpowiedzieć i Real dowiózł jednobramowe prowadzenie do końca. (AC)
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.