KylianMbappe pozostaje priorytetem Realu Madryt, ale do czasu dwumeczu pomiędzy Królewskimi, a Paris Saint-Germain nie należy się spodziewać nowości z którejkolwiek ze stron – przekazał JosepPedrerol, hiszpański dziennikarz świetnie zorientowany w sprawach transferowych Los Blancos.
Dziennikarz utrzymuje, że transfer Francuza do stolicy Hiszpanii jest na dobrej drodze i jest przekonany, że w sezonie 2022-23 Mbappe będzie piłkarzem Królewskich. Real podchodzi do tematu bardzo spokojnie, żadne porozumienie nie zostało jeszcze zawarte na piśmie i sprawa na pewno nie drgnie do momentu zakończenia dwumeczu w Lidze Mistrzów pomiędzy paryżanami, a madrytczykami.
Niedawno niemiecki dziennik „Bild” poinformował, że Real kusi francuskiego gwiazdora gigantycznym kontraktem, w ramach którego piłkarz zarobi 50 milionów euro. Pedrerol potwierdza te informacje, ale zaznacza, że takie wynagrodzenie będzie kwotą brutto i dopiero po zgarnięciu wszystkich dostępnych premii za sukcesy drużynowe i indywidualne.
Hiszpan zaznaczył również, że w Madrycie liczy się tylko Mbappe i na dzisiaj temat transferu ErlingaHaalanda praktycznie nie istnieje. Oczywiście, Królewscy mogą do niego wrócić, kiedy już podpiszą umowę z Francuzem. Pierwszy poważny sygnał w kierunku PSG ma zostać wysłany w maju.
Co do Haalanda, Norweg znajduje się na szczycie listy życzeń prezydenta Barcelony JoanaLaporty. Duma Katalonii ma latem przeprowadzić mocny atak i skusić snajpera przeprowadzką na Camp Nou.
PSG gotowe wymienić się gwiazdami z Realem Madryt! Vinicius zamieszany
Real Madryt i Paris Saint-Germain to bez wątpienia jedne z największych marek w świecie futbolu. Niebawem może między nimi dojść do ciekawego transferu.
Luka Vusković już lada moment ma być bohaterem głośnego transferu za ogromne pieniądze. Co ciekawe, były gracz Radomiaka był bacznie obserwowany przez FC Barcelonę!