Real Madryt nie będzie rozgrywać swoich domowych meczów na Wanda Metropolitano. Królewscy zamierzają dokończyć obecny sezon na Estadio Alfredo Di Stefano, niewielkim obiekcie położonym w kompleksie sportowym klubu.
Królewscy nie zagrają w tym sezonie na Estadio Santiago Bernabeu (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że stadion Realu, a więc legendarne Estadio Santiago Bernabeu jest aktualnie przebudowywany. Klub postanowił wykorzystać przymusową przerwę w rozgrywkach i przyspieszyć nieco pracę związane z modernizacją, a chociaż rozgrywki już odmrożono, to Królewscy i tak nie planują powrotu do swojego domu.
Wiadomo bowiem, że chociaż mecze piłkarskie w Hiszpanii mogą się odbywać, to nie ma na razie możliwości, by na trybuny mogli wchodzić kibice. Istnieje co prawda furtka w postaci możliwości zapełnienia trybun w 30 procentach, na co musi się zgodzić lokalny rząd. Bez względu na to, Real nie chce wybiera i dzielić tym samych swoich fanów na lepszych i gorszych, dlatego i tak będzie rozgrywać domowe spotkania bez kibiców.
Spekulowano, że Real mógłby grać na stadionie swojego lokalnego rywala, a więc Wanda Metropolitano, z czym najmniejszego problemu nie mieli włodarze Atletico, jednak już wiemy, że tak się nie stanie.
Los Blancos dograją sezon na Estadio Alfredo Di Stefano, gdzie na co dzień gra Castilla. Obiekt ma trybuny na sześć tysięcy miejsc, a organizowanie na nim spotkań będzie dużo ekonomiczniejszym rozwiązaniem.
Gdyby z kolei pierwsze prace modernizacyjne na Estadio Santiago Bernabeu miałyby się przeciągnąć, wtedy Real Madryt złoży wniosek do władz La Ligi o możliwość rozegrania pierwszych kolejek nowego sezonu na wyjazdach.