Raków Częstochowa nie miał litości dla Śląska Wrocław
Raków Częstochowa pokonał Śląsk Wrocław i umocnił się na pierwszym miejscu w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy.
W poprzedniej kolejce Medaliki uległy Pogoni Szczecin. Była to dla nich dopiero czwarta porażka w bieżącym sezonie ligowym. Niezwłocznie na nią jednak zareagowały, w najlepszy możliwy sposób.
To znaczy bezdyskusyjnym zwycięstwem. Wynik 3:0 nie pozostawia złudzeń co do tego, kto był na boisku lepszy.
Do przerwy gospodarze prowadzili dwoma golami, strzelonymi przez Ariela Mosóra i Jesusa Diaza. Po przerwie rezultat ustalił Jonatan Braut Brunes. To 11. trafienie Norwega w trwającym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy. Żaden debiutant nie uzbierał więcej.
Raków postawił kolejny krok w stronę zdobycia tytułu mistrzowskiego. Ma w dorobku 62 punkty, o trzy więcej od Lecha Poznań. (MS)
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Fredryg
25 kwietnia, 2025 22:57
Dzisiaj naprawdę bardzo dobrze poprowadzone spotkanie przez sędziów, nie przerywali, pozwalali grać, nie reagowali na symulację. Szkoda tylko Śląska, mam nadzieję że przynajmniej jeden z dwójki Lechia lub Śląsk pozostanie w ekstraklasie
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.
„Brakuje nam elementów, które pozwolą grać na wysokim poziomie przez 90 minut”. Trener Rakowa po kolejnej porażce
Raków Częstochowa zaliczył kolejną porażkę w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Trener Medalików na pomeczowej konferencji zaznaczył swoją świadomość odnośnie problemów zespołu.
Dzisiaj naprawdę bardzo dobrze poprowadzone spotkanie przez sędziów, nie przerywali, pozwalali grać, nie reagowali na symulację. Szkoda tylko Śląska, mam nadzieję że przynajmniej jeden z dwójki Lechia lub Śląsk pozostanie w ekstraklasie