Przeciętną jesień mają za sobą piłkarze Jagiellonii Białystok. Klub ze stolicy Podlasia zajmuje dopiero dziesiąte miejsce w Ekstraklasie. Poprawę w rundzie wiosennej zapowiedział Rafał Grzyb.
– Zostało jeszcze trzynaście kolejek. Liczę, że w tych meczach zdobędziemy taką ilość punktów, która pozwoli nam zająć miejsce od szóstego w górę. Nie mówię tutaj o mistrzostwie, bo to jest już na chwilę obecną nierealne, ale jestem zdania, że miejsce piąte, bądź szóste jesteśmy w stanie osiągnąć – zaznaczył Grzyb.
W obecnym sezonie białostocki klub prowadziło dwóch trenerów – Michał Probierz oraz Czesław Michniewicz. Pomocnik Jagiellonii pokusił się o porównanie tych szkoleniowców. – Jeden chciał nas nauczyć gry w piłkę, a teraz czyni to drugi. Wiadomo, że każdy ma swoje sposoby. Na pewno inaczej zachowujemy się przy stałych fragmentach gry, teraz kryjemy strefą, wcześniej kryliśmy indywidualnie. Teraz bardziej operujemy piłką do przodu, za trenera Probierza próbowaliśmy utrzymywać się przy piłce i graliśmy również w ataku pozycyjnym. Ciężko mi w tej chwili powiedzieć jakie są jeszcze różnice pomiędzy trenerami. Treningi są w miarę podobne. Każdy trener ma swój repertuar i inne ćwiczenia, ale schemat jest podobny – zakończył Grzyb.