Po świetnym meczu w Ekstraklasie Legię Warszawa czeka starcie w eliminacjach Ligi Europy z Rosenborgiem. – Polska liga i europejskie puchary różnią się. Spodziewamy się trudnego spotkania, ale mamy swoje atuty i postaramy się je wykorzystać – powiedział Miroslav Radović.
– Być może jest za wcześnie, aby obecną drużynę porównywać do tej sprzed roku. W styczniu Legię opuściło kilku kluczowych zawodników, co wpłynęło na losy tytułu mistrzowskiego. Nie chcemy powtórzyć błędów Śląska z potyczek ze Szwedami. Wiemy jak ważne to spotkanie. Jesteśmy naładowani pozytywnie, mamy za sobą kilka meczów o stawkę i wyglądamy coraz lepiej – zaznaczył „Rado”.
Zawodnik Legii odniósł się również do konkurencji o miejsce w składzie. – Każda konkurencja jest dobra, także ta w naszej ofensywie. Mam nadzieję, że Salinas dojdzie do nas jak najszybciej, a wtedy nasz zespół będzie jeszcze ciekawszy – zakończył Radović.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.