Po świetnym meczu w Ekstraklasie Legię Warszawa czeka starcie w eliminacjach Ligi Europy z Rosenborgiem. – Polska liga i europejskie puchary różnią się. Spodziewamy się trudnego spotkania, ale mamy swoje atuty i postaramy się je wykorzystać – powiedział Miroslav Radović.
– Być może jest za wcześnie, aby obecną drużynę porównywać do tej sprzed roku. W styczniu Legię opuściło kilku kluczowych zawodników, co wpłynęło na losy tytułu mistrzowskiego. Nie chcemy powtórzyć błędów Śląska z potyczek ze Szwedami. Wiemy jak ważne to spotkanie. Jesteśmy naładowani pozytywnie, mamy za sobą kilka meczów o stawkę i wyglądamy coraz lepiej – zaznaczył „Rado”.
Zawodnik Legii odniósł się również do konkurencji o miejsce w składzie. – Każda konkurencja jest dobra, także ta w naszej ofensywie. Mam nadzieję, że Salinas dojdzie do nas jak najszybciej, a wtedy nasz zespół będzie jeszcze ciekawszy – zakończył Radović.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.