Już o godzinie 19:00 Legia Warszawa rozpocznie bitwę o fazę grupową Ligi Europy. Ostatni przeciwnik: Rosenborg Trondheim. – Nie mamy problemów z grą ofensywną – mówi Radović o najmocniejszych stronach Wojskowych. O słabszych mówić nie chce.
– Jesteśmy wszyscy przygotowani na twardą walkę. Oglądaliśmy już mecze Norwegów, będziemy to jeszcze robić, trenerzy powiedzą nam, na co szczególnie mamy zwrócić uwagę – mówi Radović.
– Niezależnie od szczegółów, dobrze wiemy, jak się gra ze Skandynawami. Przekonał się o tym ostatnio Śląsk i Lech. My nie popełnimy takich błędów jak Śląsk. Wiem, że nasi kibice ucieszyli się po losowaniu, bo mogliśmy trafić gorzej. Ale to nie znaczy, że będzie lekko i łatwo – zapowiada serbski pomocnik.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.