Radomiak Radom przystępował do ostatniej kolejki I ligi na fotelu lidera. Gospodarzom w meczu z Koroną Kielce wystarczał remis do awansu.
Świetny sezon w wykonaniu Radomiaka mogło popsuć tylko sensacyjne potknięcie w starciu przeciwko Koronie. Koronie, która w tym meczu nie grała już kompletnie o nic. Trudno było sobie wyobrazić scenariusz, w którym ekipa z Radomia miałaby stracić punkty.
Dla Radomiaka był to historyczny mecz, w którym zespół ten mógł wrócić do Ekstraklasy po 36 latach przerwy!
I wystarczyło kilkadziesiąt sekund, aby kibice gospodarzy świętowali zdobycie bramki. W 2. minucie Dawid Abramowicz uderzeniem głową nie dał żadnych szans bramkarzowi gości.
Mijały kolejne minuty pierwszej połowy, w której Radomiak spokojnie kontrolował wydarzenia na murawie.
Jeszcze przed przerwą prowadzenie Radomiaka podwyższył Mateusz Radecki. Zawodnik gospodarzy z najbliższej odległości zdobył bramkę głową. 2:0 po 45 minutach gry i tylko cud mógłby odebrać Radomiakowi awans.
W drugiej połowie Korona Kielce momentami miała sporą przewagę optyczną, z której jednak niewiele wynikało. Radomiak miał sytuację pod kontrolą i ostatecznie zwyciężył 2:0.
Dzięki temu gospodarze zapewnili sobie awans do Ekstraklasy.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.
Wisła Kraków oficjalnie wraca do Ekstraklasy! Wielki dzień Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków po czterech latach przerwy wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Biała Gwiazda pokonała Chrobry Głogów i jest już pewna gry w Ekstraklasie w sezonie 2026-27.