W ostatnim czasie pojawił się pomysł, aby Ukraina otrzymała tak zwaną „dziką kartę” i awansowała do mistrzostw świata, bez udziału w barażach. Pomysł spotkał się z dużą kontrowersją, jednak PZPN popiera tę ideę.
Kilka dni temu dyrektor federacji walijskiej zasugerował, aby Ukraina awansowała do mundialu bezpośrednio, bez konieczności udziału w barażach. Wówczas byłaby to 33. drużyna w fazie grupowej. Pomysł ten – mimo wszelkiego wsparcia Ukrainie – spotkał się z dużą kontrowersją. Mało kto wyobrażał sobie zmieniony format turnieju z 33 drużynami w fazie grupowej.
Ukraina zgodnie z planem miała wziąć udział w barażach, jednak przez wiadomy powód jej mecz ze Szkocją został przesunięty na czerwiec. Nie wiadomo jednak, czy do tego czasu sytuacja na Ukrainie się uspokoi, przez co rozegranie meczu nawet za trzy miesiące wiąże się z dużą niepewnością.
Pomysł przyznania „dzikiej karty” Ukraińcom został oficjalnie zgłoszony do FIFA i jest rozpatrywany. Okazuje się, że polska strona poprze wniosek walijskiej federacji.
– Ciężko wyobrażać sobie inny scenariusz. To jest akt, który z wielu poziomów powinien się zadziać. Wydaje się mi, że to powinno być w najlepiej pojętym interesie samej FIFY, żeby taką decyzję podjąć. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak się zakończyło. Kalendarz mistrzostw świata można dostosować i o dwa dni ten turniej wydłużyć. Pewnie będziemy za tym. – powiedział sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski w magazynie „Odliczanie do mundialu”, emitowanym w TVP Sport.
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.