W pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Polski doszło do starcia dwóch małopolskich drużyn z różnych biegunów zawodowej piłki: Ekstraklasowej Puszczy Niepołomice i III-ligowej Sandecji Nowy Sącz.
Sandecja miała 10 dni na przygotowanie się do meczu z Puszczą. Lider grupy czwartej III ligi celował w kolejną niespodziankę, bowiem w poprzedniej rundzie team Łukasza Mierzejewskiego uporał się z Cracovią.
Sączersi zaczęli mecz odważnie, ale zostali skarceni przez Mateusza Cholewiaka. Ofensor Puszczy uciekł z radarów defensorów Sandecji i w sytuacji sam na sam uderzył obok bezradnego Martina Polacka.
Więcej goli w pierwszej połowie nie było. Po zmianie stron Puszcza starała się kontrolować boiskowe wydarzenia. Trener Tomasz Tułacz nie był pewny swego i z ławki wprowadzał piłkarzy, którzy w meczu ligowym ze Śląskiem Wrocław grali w podstawowym składzie.
Sandecja była cierpliwa i szukała swojej okazji na zaskoczenie faworyta. Sączersi doczekali się w 90 minucie. Z pola karnego uderzał Peter Kolesar, jednak na drodze do szczęścia stanęli Łukasz Sołowiej i poprzeczka.
Puszcza dowiozła minimalną wygraną do ostatniego gwizdka. Czwarty w historii awans Żubrów do najlepszej ósemki Pucharu Polski stał się faktem.
Do wyłonienia drugiego półfinalisty STS Pucharu Polski potrzebna była seria rzutów karnych. Lepiej wykonali je zawodnicy Zawiszy Bydgoszcz, którzy wyeliminowali Chojniczankę Chojnice i uzyskali awans.
Tak Zawisza Bydgoszcz objął prowadzenie w 1/4 finału PP [WIDEO]
Zawisza Bydgoszcz prowadziła do 65. minuty z Chojniczanką Chojnice w ćwierćfinale Pucharu Polski po golu Filipa Kozłowskiego. Jednak rywale doprowadzili do remisu. Czy będziemy świadkami dogrywki?
Kolejny egzamin z dojrzałości Lecha Poznań. Kolejorz chce odczarować klątwę
Lech Poznań od 2009 roku nie jest w stanie sięgnąć po krajowy puchar. Dzisiaj Kolejorz kontynuuje drogę na PGE Narodowy, a jego kolejną przeszkodą będzie Górnik Zabrze.