O kolejnej niespodziance w wykonaniu Gryfa Wejherowo możemy zapomnieć. III-ligowiec w pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski nie nawiązał walki z Legią Warszawa.
Do tej pory Gryf zachwycał całą piłkarską Polskę. W końcu zespół z Wejherowa wcześniej wyeliminował Olimpię Grudziądz, Zawiszę Bydgoszcz, Sandecję Nowy Sącz, Koronę Kielce oraz Górnika Zabrze.
W 1/4 finału Pucharu Polski niespodzianki nie będzie. Gryf w pierwszym meczu, rozgrywanym na własnym terenie, przegrał z Legią wyraźnie 0:3. Dla stołecznej drużyny dwie bramki zdobył młody Michał Żyro. Jedno trafienie dołożył nowy nabytek – Ismael Blanco. Wynik mógł być jeszcze wyższy. Szansę na gola miał chociażby Inaki Astiz, który uderzył piłkę głową w poprzeczkę.
Trener lidera Ekstraklasy – Maciej Skorża – dał we wtorkowym meczu szansę głównie zmiennikom. Rezerwowi praktycznie zakończyli piękną przygodę ekipy z Wejherowa. Przed Gryfem jeszcze podróż do stolicy na rewanż, który będzie raczej formalnością.
Mecz rewanżowy rozegrany zostanie za tydzień. Początek spotkania o godzinie 20:30.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.