Dotychczas w Pucharze Polski rozgrywano jeden mecz, ale od ćwierćfinałów zabawa jest bardziej skomplikowana. Do awansu do półfinału nie wystarczy bowiem korzystny rezultat w jednej potyczce, bo trzeba będzie potwierdzić swoją wyższość w konfrontacji rewanżowej.
Najbardziej atrakcyjne pary swoje pierwsze mecze rozegrają już we wtorek. Najpierw trzecioligowcy z Wejherowa postarają się o kolejną niespodziankę w starciu z Legią Warszawa, później dojdzie do wielkiego hitu: Lech podejmie Wisłę.
Dla zespołu z Wejherowa sama możliwość rywalizacji na tym poziomie rozgrywek jest wielkim osiągnięciem. Ba, prezes zespołu w wywiadach podkreślał, że mecz z Legią będzie największym wydarzeniem sportowym w historii miasta.
Wojskowych czeka we wtorek bardzo ciężka przeprawa. O tym, że w Wejherowie nie jest łatwo, przekonała się kilka miesięcy temu Korona Kielce. Ona również do Wejherowa przyjeżdżała jako lider ekstraklasy, ale nie była w stanie wyeliminować o wiele niżej klasyfikowanego rywala.
Maciej Skorża we wtorkowym meczu sprawdzi najprawdopodobniej piłkarzy, którzy mniej grywali w ostatnich meczach ligowych. I tak prawie przesądzony jest występ Nacho Novo i Ismaela Blanco.
W drugim meczu emocji również nie powinno zabraknąć. Lech Poznań zagra z Wisłą Kraków, czyli naprzeciwko siebie staną zespoły zawodzące dotychczas w rozgrywkach ligowych. A co za tym idzie, z większą uwagą spoglądające na walkę w Pucharze Polski. Może się bowiem zdarzyć, że liga nie obrodzi w tym sezonie europejskimi pucharami ani w Poznaniu, ani w Krakowie, więc ostatnią deską ratunku może okazać się triumf w finale PP. Do tego jednak jeszcze bardzo długa droga.
Praktycznie pewne jest jednak, że Lech we wtorek zagra w swoim optymalnym zestawieniu. Michał Probierz również ani myśli o odpuszczaniu i do boju pośle swoich najmocniejszych zawodników.
Wtorek, 13 marca Gryf Wejherowo – Legia Warszawa (godz. 15:00, TVP Sport) Lech Poznań – Wisła Kraków (godz. 18:30, TVN TURBO)
pka, Piłka Nożna źródło: własne fot. Łukasz Skwiot
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.